Szmata pod maską.


Wielu domowych mechaników, którzy uwielbiają zaglądać pod maskę, lubi mieć pod ręką szmatkę do wycierania bagnetu czyli miarki oleju. Jak chomiki chowają ją gdzieś tam blisko akumulatora lub w inny zakamarek nie myśląc o tym, że może ona stamtąd wyfrunąć i wkręcić się pomiędzy paski lub wyrwać jakieś druciki z instalacji elektrycznej. Pod maską w czasie jazdy wiruje powietrze, które może tę nieszczęsną szmatkę porwać i narobić szkody. Paski mogą spaść lub instalacja może ulec uszkodzeniu. Dlatego pod maską nie powinno być nic luźnego. Podobnie jak butelki z zapasowym olejem też nie powinny być tam przechowywane. Od tego jest bagażnik, w którym zawsze znajdzie się miejsce na karton z drobiazgami lub półka w garażu.